JAK UŁOŻYĆ DIETĘ PRZY NIETOLERANCJI HISTAMINY - PLAN ELIMINACYJNY

JAK UŁOŻYĆ DIETĘ PRZY NIETOLERANCJI HISTAMINY - PLAN ELIMINACYJNY

Jak już wspomniałam we wcześniejszych wpisach, NH nie jest ani zakwalifikowana jako odrębna jednostka chorobowa, ani nie ma jednoznacznych narzędzi diagnostycznych, które pozwalałyby w łatwy i szybki sposób postawić lub wykluczyć podejrzewane schorzenie, jak to ma miejsce chociażby w przypadku nietolerancji fruktozy. Jedynym rozsądnym rozwiązaniem, a jednocześnie najtańszym, jest wprowadzenie diety eliminacyjnej i poprzez spożywanie odpowiednich produktów próba utrzymania poziomu histaminy w organizmie na jak najniższym poziomie. Koniecznym jest rezygnacja z:

  • produktów zawierających duże ilości histaminy
  • produktów odpowiedzialnych za wyrzut histaminy, tzw. liberatorów histaminy
  • produktów hamujących aktywność DAO, tzw. blokerów DAO
  • produktów zawierających inne aminy biogenne

Na początek wydaje się to bardzo skomplikowane, choć w rzeczywistości nie jest :)

PRODUKTY WYSOKOHISTAMINOWE:

Są to tzw. bomby histaminowe i powinny być bezwzględnie pomijanie w codziennym planie żywienia. Podane produkty wykreśl natychmiast z Twojego jadłospisu:

- długo dojrzewające sery

- twarde sery

- produkty wędzone

- surowa szynka, salami

- konserwy rybne i mięsne

- ekstrakt drożdżowy

- gotowe wypieki

- gotowe potrawy

- produkty marynowane

- kiszonki

- wiele rodzajów kiełbas i wędlin – w szczególności wieprzowych

- produkty pszeniczne

- produkty fermentowane

- większość grzybów

LIBERATORY HISTAMINY:

Są to produkty, które same w sobie nie zawierają histaminy, stymulują jednak uwalnianie histaminy z komórek tucznych organizmu i to niekiedy w dużych ilościach. Tę kategorię produktów powinieneś / powinnaś również pominąć przy komponowaniu posiłków.

- surowe białko jajek

- podroby

- owoce morza

- pestki słonecznika

- kiełki pszenicy

- pomidory

- większość orzechów

- awokado

- fasola

- rośliny strączkowe

- rukola

- alkohol

- banany

- gruszki

- truskawki

- kakao

- soja

- musztarda

- kofeina

- owoce cytrusowe

- glutaminian

BLOKERY DAO:

Są to produkty hamujące, a niekiedy wręcz blokujące działanie enzymu DAO. Dochodzi wtedy do sytuacji, że powstała histamina nie może zostać rozłożona. Do wspomnianych produktów, które także należy pomijać, należą:

- alkohol

- zielona herbata

- mata

- czarna herbata

- napoje energetyczne

- różnego rodzaju leki

Pełną listę produktów ze wspomnianych trzech grup, a także produkty spożywcze zawierające inne aminy biogenne, dodatki spożywcze znajdziesz w kolejnym wpisie „ SIGHI – lista produktów”. Zawieś tę listę na lodówce i zaglądaj do niej w razie wątpliwości. Ja nie mogłam zrozumieć, dlaczego pewien rodzaj sera mi szkodzi, dopóki nie odkryłam, że podpuszczka mikrobiologiczna jest również na liście dodatków zakazanych. Początkowo Twoja dieta powinna opierać się na świeżych warzywach i owocach. W skrajnych przypadkach sięgnij pod okiem lekarza lub dietetyka do diety ziemniaczano-ryżowej, o której pisałam w temacie „Nietolerancja histaminy – diagnoza”. W pierwszych tygodniach zrezygnuj z nabiału (duża zawartość tłuszczu i kazeiny działa prozapalnie) i produktów wysokobiałkowych, które zawierają tyraminę. Następnie zajrzyj do listy i skomponuj swoje posiłki w oparciu o produkty z grupy 0, notując wszystko w dzienniczku żywienia. Wszystkie posiłki spożywaj zaraz po przygotowaniu. Gdy już znacząco obniżysz poziom histaminy w Twoim organizmie sięgnij po produkty z grupy 1 – jeden produkt co tydzień i testuj własną granicę tolerancji. Jeśli uciążliwe objawy nie powrócą, możesz testowany produkt wciągnąć na stałe do Twojego jadłospisu.

Nigdy nie powinieneś sięgać po żywność przetworzoną, która zawiera wiele dodatków, które mogą wywołać przykre dolegliwości. Z tego względu żywność ekologiczna, wolna od pestycydów, jest najbardziej wskazana. Wtedy mamy pewność, że szkodzi nam konkretny produkt, a nie znajdująca się w nim chemia. Przestawienie sposobu odżywiania w tym kierunku jest związane z wysokimi kosztami, ale lepiej wydać pieniądze na zdrową żywność, niż na leki i wizyty lekarskie.